Heh. Moze na poczatek dam wam kilka prostych sposobow?;) Ostrzegam ze nic nie jest w pelni skuteczne.
1. Ciecie sie.
Przez ciecie sie nie daje sie rady. Na sam koniec zostaja brzydkie slady oraz papierek z izby.
2. Alko i leki.
W 70% przypadkow, przynosi to kalectwo. Ludzie staja sie roslinkami. Zeby sie zabic w taki sposob, potrzebne sa sierodki skomplikowane chemicznie. W aptece ich nie dostaniecie.
3.Powiesic sie.
Haha. Gratuluje pomyslu. Odpowiednio zawiazana lina ktora jest odpowiednio dobrana do Twojego wzrostu i Twojej wagi.
4.Polozenie sie spac z siatka na glowie.
Pomysl dosyc spoko, szkoda ze skutecznosci brak. W momecie gdy sie zaczniesz dusic, sam zdejmiesz ta siatke. Taki odruch i tyle.
5. Skok pod pedzacy pociag.
No ok, ok. Skuteczna, gwarantowana, szybka smierc. Tak sie wydaje. Czytalam artykul o przygodzie pewnego chlopaka. Skoczyl pod pociag. Mezczyzna dostal sie do tak zwanego pudla. Jego narzady zostaly zgniecone. Maszynista opowiadal, ze do dzis slyszy przerazliwe jeki mezczyzny, ktory umieral przez godzine.
6.Skok z wyskokosci.
Nie zawsze taki skok kończy się natychmiastową śmiercią. Można umierac w agoni krzycząc z bólu spowodowanego zniszczeniami w obrębie narządów wewnętrznych i połamanymi kończynami albo zostac odratowany z całym tego skutkiem ( kalectwo...)
7.Skok pod samochod.
Kiedy ktoś wykonuje skok pod nadjeżdżający pojazd, mogą zdarzyc się różne rzeczy. Często dzieje się tak, że kończyny zostają wyłamane lub w inny poważny sposób uszkodzone, a pomimo tego śmierc nie nastepuje na miejscu. Zmasakrowanie narządów wewnętrznych może dac podobny efekt.
Jak dla mnie, jestescie zwyklymi tchorzami nie zdajacymi sobie sprawy ze ludzie przez was cierpia. Jak chcecie pokazac wasza odwage, skoczcie z kraweznika...
 |
"Tnijcie sie tnijcie. Te blizny pozostna, a smaku smierci i tak nie poznacie. Myslisz ze do tej pory miales zle zycie? Masz taka ochote? To bierz ta zyletke pociagnij po skorze z 5 razy. Oh, tak. Teraz Twoje zycie nabralo sensu? Hehe. Teraz to w oczach wszystkich ludzi, wychodzisz na psychopate..."
|
Do osob ktore maja zamiar sie ciac. Rozmawialam kiedys z pewnym chlopakiem, ktory robil sobie wlasnie cos takiego. Ciol sie. Opowiadal ze trafil do szpitala z powodu braku krwi. Pozniej zamkneli go w osierodku na miesiac. Karmili go tam, poniewaz bali sie ze cos sobie zrobi. Chcial to zrobic, bo zycie nie raz sprawilo mu bol. Nie raz dostal kopa. Teraz zaluje tego, ze probowal to zrobic. Zapytalam sie go, czy czuje nadal ta nienawisc do swiata. Odpowiedzial ze bardziej do siebie niz swiata. Powiedzial ze zaluje tego w jaki sposob sie zachowal. Pokazal kazdemu tylko to, ze jest slaby. Teraz ma bol.
I CO? NADAL WIDZISZ W TYM SENS?!