![]() |
| "Aniele, czemu zabierasz tych, ktorym zycie sie uklada? Czemu bierzesz tych, ktorym milosci i szczescia nie brak? Moze dla odmiany, zabierz tych, ktorzy tego nie maja?.." |
Moja cala historia nie nalezy do najlepszych tak samo jak i nie do najgorszych.
W domu strasza patologia. Rodzice, brat.. ehh.. Szkoda gadac. Na cale szczescie, mam zdrowy rozsadek. Dlugo myslalam o odebraniu sobie zycia. Nie wytrzymywalam psychicznie, wysiadalam. Do calych tych problemow dochodzila jeszcze szkola.
Rodzice pytali czemu zawalilam nauke i olalam obowiazki domowe... W zamysleniu, patrzach na nich wykrztusilam odpowiedz:
- Sami zadajcie sobie to pytanie...
Wyszlam z domu. Myslalam ze juz tam nie wroce. Jedyne czego chcialam, to mojej smierci.
Dzis? Dzis tak nie mysle. Co prawda nie zmienil sie stosunek rodzicow do mnie ani moj do nich. Z bratem wieczne klotnie. Zmienilo sie myslenie...
Stwierdzilam ze nie bede probowala skonczyc z zyciem, nie bede pokazywala slabosci, nie bede udowadniala im ze ruszaja mnie ich zagrywki. Mialam dosyc. Do dzis wyjebane na cala ich gadke.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz