wtorek, 19 lutego 2013

Wiecie co? Czasami tesknie za tym co bylo...

"Aniele, czemu zabierasz tych, ktorym zycie
sie uklada? Czemu bierzesz tych,
ktorym milosci i szczescia nie brak?
Moze dla odmiany, zabierz tych, ktorzy tego nie maja?.."
 Czasem potrafie obwiniac moich rodzicow. Wszystko przez to, ze jednak jestem na tym swiecie...
 Moja cala historia nie nalezy do najlepszych tak samo jak i nie do najgorszych.
 W domu strasza patologia. Rodzice, brat.. ehh.. Szkoda gadac. Na cale szczescie, mam zdrowy rozsadek. Dlugo myslalam o odebraniu sobie zycia. Nie wytrzymywalam psychicznie, wysiadalam. Do calych tych problemow dochodzila jeszcze szkola.
  Rodzice pytali czemu zawalilam nauke i olalam obowiazki domowe... W zamysleniu, patrzach na nich wykrztusilam odpowiedz:
- Sami zadajcie sobie to pytanie...
   Wyszlam z domu. Myslalam ze juz tam nie wroce. Jedyne czego chcialam, to mojej smierci.
   Dzis? Dzis tak nie mysle. Co prawda nie zmienil sie stosunek rodzicow do mnie ani moj do nich. Z bratem wieczne klotnie. Zmienilo sie myslenie...
   Stwierdzilam ze nie bede probowala skonczyc z zyciem, nie bede pokazywala slabosci, nie bede udowadniala im ze ruszaja mnie ich zagrywki. Mialam dosyc. Do dzis wyjebane na cala ich gadke.  


                  



     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz