środa, 27 lutego 2013

Nie wyobrazam sobie zycia bez paru osob. Iza, Kaja, Martini, Kasik, Witus i Michu. Dzieki wam tu jestem. Dzieki wam zyje!



"Bo z wami moge cieszyc sie najmniejszym
dniem i chwila. Bo z wami moge zyc wiecznie.."


  Z dnia na dzien sie od siebie oddalamy. Ehh.. Na naszych glowach same problemy, boimy sie co bedzie jutro. Natomiast ja z dnia na dzien czuje ze was trace bardziej...
  Co prawda, poznajemy sie dopiero, ale ja was znam juz milion lat. Co prawda, przyjazn ta powinna trwac do smierci, ale moja z wami bedzie trwala i po niej.
  Czasami tak mysle i mysle, jakby wygladal jeden dzien bez was.... Co by bylo gdybym tak nagle was stracila?
 Kurwa, mimo kazdych zlych mysli nie robie sobie czegos
dla was.





       


  Bez was bylabym kims innym. Nie soba, a zwykla, zamknieta w sobie dziewczyna. Bez was, nie mialabym tyle szczescia. Bez was nie udalo by mi sie przetrwac godziny w tym pojebanym swiecie.


Kocham was takich, jakimi jestescie. Kocham was za to ze jestescie, a nie bywacie. Prosze zostacie i blagam wybaczcie. Ja dla was chce zyc, to dla was chce byc! 








"Bo niewazne czy przyjazn na odleglosc, przez neta czy w realu,
wazne ze jest sie w niej wiernym i zawsze spoglada sie
przez oczy najbizszych przyjaciol. Ja za wami stane zawsze...
Wazne by kochac swoich przyjaciol,
cenic za to kim sa i co dla Ciebie zrobili..."


środa, 20 lutego 2013

Myslisz ze samobojstwo sie oplaca, bo zycie dalo kopa w dupe? A powinno kopnac Cie w glowe, moze bys zmadrzal...

   Heh. Moze na poczatek dam wam kilka prostych sposobow?;) Ostrzegam ze nic nie jest w pelni  skuteczne.
1. Ciecie sie.
  Przez ciecie sie nie daje sie rady. Na sam koniec zostaja brzydkie slady oraz papierek z izby.
2. Alko i leki.
  W 70% przypadkow, przynosi to kalectwo. Ludzie staja sie roslinkami. Zeby sie zabic w taki sposob, potrzebne sa sierodki skomplikowane chemicznie. W aptece ich nie dostaniecie.
3.Powiesic sie.
   Haha. Gratuluje pomyslu. Odpowiednio zawiazana lina ktora jest odpowiednio dobrana do Twojego wzrostu i Twojej wagi.
4.Polozenie sie spac z siatka na glowie.
   Pomysl dosyc spoko, szkoda ze skutecznosci brak. W momecie gdy sie zaczniesz dusic, sam zdejmiesz ta siatke. Taki odruch i tyle.
5. Skok pod pedzacy pociag.
   No ok, ok. Skuteczna, gwarantowana, szybka smierc. Tak sie wydaje. Czytalam artykul o przygodzie pewnego chlopaka. Skoczyl pod pociag. Mezczyzna dostal sie do tak zwanego pudla. Jego narzady zostaly zgniecone. Maszynista opowiadal, ze do dzis slyszy przerazliwe jeki mezczyzny, ktory umieral przez godzine.
6.Skok z wyskokosci.
   Nie zawsze taki skok kończy się natychmiastową śmiercią. Można umierac w agoni krzycząc z bólu spowodowanego zniszczeniami w obrębie narządów wewnętrznych i połamanymi kończynami albo zostac odratowany z całym tego skutkiem ( kalectwo...)
7.Skok pod samochod.
    Kiedy ktoś wykonuje skok pod nadjeżdżający pojazd, mogą zdarzyc się różne rzeczy. Często dzieje się tak, że kończyny zostają wyłamane lub w inny poważny sposób uszkodzone, a pomimo tego śmierc nie nastepuje na miejscu. Zmasakrowanie narządów wewnętrznych może dac podobny efekt.

 Jak dla mnie, jestescie zwyklymi tchorzami nie zdajacymi sobie sprawy ze ludzie przez was cierpia. Jak chcecie pokazac wasza odwage, skoczcie z kraweznika... 

"Tnijcie sie tnijcie.
Te blizny pozostna, a smaku smierci
i tak nie poznacie. Myslisz ze do tej pory
miales zle zycie? Masz taka ochote?
To bierz ta zyletke pociagnij
po skorze z 5 razy. Oh, tak.
Teraz Twoje zycie nabralo sensu?
Hehe. Teraz to w oczach wszystkich
ludzi, wychodzisz na psychopate..."

Do osob ktore maja zamiar sie ciac. Rozmawialam kiedys z pewnym chlopakiem, ktory robil sobie wlasnie cos takiego. Ciol sie. Opowiadal ze trafil do szpitala z powodu braku krwi. Pozniej zamkneli go w osierodku na miesiac. Karmili go tam, poniewaz bali sie ze cos sobie zrobi. Chcial to zrobic, bo zycie nie raz sprawilo mu bol. Nie raz dostal kopa.  Teraz zaluje tego, ze probowal to zrobic. Zapytalam sie go, czy czuje nadal ta nienawisc do swiata. Odpowiedzial ze bardziej do siebie niz swiata. Powiedzial ze zaluje tego w jaki sposob sie zachowal. Pokazal kazdemu tylko to, ze jest slaby. Teraz ma bol.










         I CO? NADAL WIDZISZ W TYM SENS?!


wtorek, 19 lutego 2013

Wiecie co? Czasami tesknie za tym co bylo...

"Aniele, czemu zabierasz tych, ktorym zycie
sie uklada? Czemu bierzesz tych,
ktorym milosci i szczescia nie brak?
Moze dla odmiany, zabierz tych, ktorzy tego nie maja?.."
 Czasem potrafie obwiniac moich rodzicow. Wszystko przez to, ze jednak jestem na tym swiecie...
 Moja cala historia nie nalezy do najlepszych tak samo jak i nie do najgorszych.
 W domu strasza patologia. Rodzice, brat.. ehh.. Szkoda gadac. Na cale szczescie, mam zdrowy rozsadek. Dlugo myslalam o odebraniu sobie zycia. Nie wytrzymywalam psychicznie, wysiadalam. Do calych tych problemow dochodzila jeszcze szkola.
  Rodzice pytali czemu zawalilam nauke i olalam obowiazki domowe... W zamysleniu, patrzach na nich wykrztusilam odpowiedz:
- Sami zadajcie sobie to pytanie...
   Wyszlam z domu. Myslalam ze juz tam nie wroce. Jedyne czego chcialam, to mojej smierci.
   Dzis? Dzis tak nie mysle. Co prawda nie zmienil sie stosunek rodzicow do mnie ani moj do nich. Z bratem wieczne klotnie. Zmienilo sie myslenie...
   Stwierdzilam ze nie bede probowala skonczyc z zyciem, nie bede pokazywala slabosci, nie bede udowadniala im ze ruszaja mnie ich zagrywki. Mialam dosyc. Do dzis wyjebane na cala ich gadke.  


                  



     

poniedziałek, 18 lutego 2013

Przepraszam za ten dzien...

"Moje serce krwawi, gdy mysli wciaz o Tobie..."

Czasami tesknie za tym co bylo, placze w samotnosci. Udaje ze Cie nie bylo, nie ma. Kazdy dzien bez Ciebie jest szary...
   Nie zalezalo mi na zabawie uczuciami, nie zalezalo mi na niczym, procz Ciebie. Teraz tak, moge sie przyznac. Spieprzylam Ci zycie, ale nie to bylo moim celem.
   Jak zwykle teraz ja jestem winna, przepraszam. Czy mi wybaczysz? Mimo wszystko, wciaz kocham, mimo wszystko wciaz jestem...
   Ta cholerna samotnosc. Przypomina mi sie ta data, ktorej nie usune z pamieci. Jej nie da sie zapomniec..



 Chcialabym potrafic tak jak inne, zapomniec i nigdy wiecej Cie nie pamietac. Tylko wiesz co? Ja jestem inna. Jestem ta bardziej naiwna, ta bardziej kochajaca, ta szczera i jedyna w swoim rodzaju..

                                                   WCIAZ CIE KOCHAM! :*